Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Łokieć tenisisty
#1
Dzień dobry forumowiczom Smile
Szukam informacji o sposobie leczenia tego schorzenia - ale nie takiego z książek, tylko od osób które faktycznie miały tą dolegliwość i sobie z nią poradziły.
4 tygodnie temu ortopeda zdiagnozował u mnie łokieć tenisisty. Mogą być różne podłoża powstania tej dolegliwości - w moim przypadku wzorcowe - i gram (grałem Sad ) w tenisa i dużo pracuję przy komputerze myszką. Pan doktor przepisał mi BIOFENAC + ultradźwięki i laser oraz wzmocnienie partii mięśni przez gimnastykę pod obciążeniem nadgarstka. Określił termin wyzdrowienia - od 2 tygodni do 3 miesięcy. Miesiąc mija - poprawa jest ale minimalna. W internecie znalazłem wiele informacji i filmików, gdzie fizjoterapeuci pokazują jakie powinno się wykonywać ćwiczenia przy tego rodzaju urazie. W przypadku wielu informacji mam wrażenie, że jest to informacja typowo książkowa.
Czy ktoś z forumowiczów pokonał "łokieć tenisisty" a zwłaszcza jakie ćwiczenia w jego wypadku dały rezultat?
pozdrawiam Smile
<t></t>
Odpowiedz
#2
Witaj ! Jeszcze trochę czuję czasami ból w łokciu ale już jest ok! Najlepiej na mnie zadziałała, poza tymi zabiegami co ty masz , krioterapia. Po 10 zabiegach zaczęłam dopiero odczuwać poprawę. Zabiegi te miałam we wrześniu 2014 ale dziś mogę tzw. 2 kg cukru unieść kawałeczek. Przede wszystkim nie obciążaj tej ręki. Niestety nie da się tego przyspieszyć. Powodzenia Małgorzata
<t></t>
Odpowiedz
#3
Walczyłem z łokciem prawie rok czasu; w tym czasie dostałem od ortopedy dwie blokady, które zmniejszały ból na około miesiąc czasu, dwa razy wziąłem po 30 zabiegów rehabilitacyjnych (laser, jonoforeza, prądy) oraz ponad 60 zabiegów w sanatorium - wszystko ukierunkowane na usprawnienie łokcia prawej ręki. Skutek praktycznie zerowy, bo powracający silny ból nie pozwalał czasami na podniesienie filiżanki herbaty; o pracy czy dźwiganiu ciężkich przedmiotów nie wspominam. Do obsługi myszki zaangażowałem lewą rękę i tak pozostało do dziś, z dobrym skutkiem. Gdzieś usłyszałem o skuteczności chińskich baniek i na próbę zakupiłem silikonowe, bo bardziej miękkie, stosując zgodnie z zaleceniem - co drugi dzień przez około kwadrans cztery bańki w miejscach bólu: duża na łokieć, pozostałe na mięśniach przedramienia, prawie jedna przy drugiej. Dodatkowo, na noc, całe przedramię z łokciem okładałem utłuczonymi liśćmi świeżej kapusty, owijałem cienką folią i bandażem elastycznym, i już po paru dniach zacząłem odczuwać znaczącą poprawę; zadziałał może jeden, a może oba składniki terapii. Minęło już kilka miesięcy i jest super - o rwącym bólu łokcia zapomniałem, a bańki okresowo stosuję w przypadku innych dolegliwości. Pozdrawiam wszystkich i życzę podobnych efektów w terapii łokcia tenisisty.
<t></t>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości